Bulgogi – koreański street food

Podobno kuchnia koreańska jest jedną z najzdrowszych na świecie. U nas mało znana, ale mama nadzieję, że coraz częściej będziemy mogli trafić do barów z koreańskimi przysmakami i nie będzie to tylko boska kimchi.
Z kuchnią koreańską dawno temu zetknęłam się w Berlinie, potem długo, długo nic… aż odkryłam ją na nowo podczas warsztatów kulinarnych z Bartkiem „Sneczem” Dębskim i chyba się w niej zakocham na dłużej. Kocham kuchnię azjatycką, uważam, że jest jedną z najlepszych kuchni na świecie mimo, że często występuje w niej kolendra 🙂

Podstawy kuchni koreańskiej to oczywiście ryż (szczególnie pyszny jest ten gotowany na parze), pasta ze sfermentowanej soi (doenjang), pasta z ostrych papryczek, poddana lekkiej fermentacji (gochujang), bez której Koreańczycy nie wyobrażają sobie gotowania. A z dań najpopularniejsze są bulgogi (zwykle marynowana wołowina, kurczak lub wieprzowina) i galbi ( wołowina lub żeberka wieprzowe, rzadziej kurczak ).
Jako ciekawostkę dodam, żę bulgogi znajduje się na zaszczytnym 23 miejscu z 50 najsmaczniejszych dań świata (lista utworzona przez CNN Go w 2011 roku). A i ja śmiało mogę napisać, że to danie skradło moje kulinarne serduszko i często będzie gościć w mojej kuchni. Jest obłędne, a wszystkie składniki bez trudu można znaleźć w naszych dyskontach.

BULGOGI

Składniki na 2 osoby:

na marynatę:

  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 2 łyżki mirin (możecie pominąć, ale bez mirinu nie smakuje tak dobrze)
  • 1/2 średniego jabłka (kwaskowe)
  • 1/2 cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • ok. 3 cm imbiru
  • 1/2 łyżeczki pieprzu (ja zamieniłam pieprz na srirachę)

pozostałe składniki:

  • 300 g antrykotu
  • 2 nieduże marchewki (użyłam odmiany fioletowej i żółtej)
  • 1 mała cebula
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • łyżeczka oleju sezamowego
  • Olej do smażenia
  • łyżka uprażonego białego sezamu
  • dowolny biały ryż
Przygotowanie

Składniki na marynatę dokładnie miksujemy i przelewamy do większej miski. Antrykot kroimy na cienkie paski i wrzucamy do marynaty. Zostawiamy na 10 minut. W tym czasie marchewkę kroimy w paski, cebulę w piórka. Nastawiamy ryż. I teraz najważniejsze, potrawy azjatyckie są przygotowywane na dużym ogniu i w woku, ale my stawiamy na duży ogień głęboką patelnią. Jak mocno się nagrzeje, lejemy olej. Wrzucamy marchewkę, a po chwili cebulę chwilę smażymy (dosłownie minutę, warzywa mają być al dente) i dorzucamy antrykot. Smażymy mieszając (cały czas na dużym ogniu) około 3-5 minut maks. Na koniec smażenia dodajemy olej sezamowy. I nasze bulgogi jest gotowe. Nakładamy do miseczki ryż, na to bulgogi, posypujemy posiekanym szczypiorkiem i sezamem. Dam sobie głowę uciąć, że zakochacie się w bulgogi od pierwszego kęsa.

Podoba Ci się przepis? Podaj dalej. Będzie mi miło.



Author Info

Agnieszka Haponiuk

http://smakiemnapokuszenie.pl

comment (3)

  1. Paulina

    22 maja 2019 - 11:01

    Bardzo ciekawy przepis 🙂
    Jakiego mirinu Pani używa i czy można go dostać stacjonarnie w trójmieście?

    • Agnieszka Haponiuk

      30 maja 2019 - 16:38

      MIrin kupiłam w Auchan na Przymorzu Nieduża butka w przystępnej cenie – około 10-12 zł.

    • Agnieszka Haponiuk

      30 maja 2019 - 16:39

      Mirin zakupiłam w Auchan, jest na dziale „kuchnie świata”. 250 ml w przystępnej cenie około 12 zł.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.