PASZTET Z WŁOSZCZYZNY

Nie wiem jak inni, ale gdy gotuję rosół to lubię nawkładac do gara dużo włoszczyzny, której potem nie zjadam, bo nie przepadam. Czasami robię sałatkę warzywną. Żal mi się zrobiło tych marchewek, pietruszek, dorodnego selera zakupionych na osiedlowym ryneczku prosto od pana z Kaszub. Zrobiłam pasztet. Tak trochę bez przekonania, żeby się nie zmarnowało. Wyszedł cudownie smaczny 🙂
PASZTET Z WŁOSZCZYZNY
Składniki (blaszka o średnicy 20 cm)\
Wyciągamy z rosołu:
- 2 dorodne mechewki
- 2 pietruszki
- 1 seler
- 1 por
do tego:
- 2 zabki czosnku
- 2 łyżki kaszy kus kus
- 1 jajko od wolno biegającej kury
- 1/2 łyżeczki garam masala do warzyw (mam bardzo ostrą dlatego tylko pół łyżeczki), ale dodajcie innej ulubionje przyprawy
- garść płatków migdałów
Przygotowanie:
Warzywa z rsołu kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do miski. 4 łyżki kaszy kus kus zalewamy 4 łyzkami wrzątku i czekamy aż się wchłonie. Do warzyw dodajemy czosnek, garam masala i wszytsko blendujemy na gładką masę. Wbojamy jajko, wsypujemy kus kus, solilmy, piperzymy i dokładnie mieszamy. wykładamy masę do blaszki do pieczenia (ja miałąm okrągłą) i pieczemy około 45 minut w temperaturze 180 stopni. Pod koniec pieczenia pasztet posypujemy płatkami migdałów.

Weronika
Cześć,wszystko super,tylko z tym kuskusem to 2 czy 4 łyżki? Pozdrowienia
smakiemnapokuszenie
2 łyżki, a jak masa bedzie za rzadka to dołożyć jeszcze ze dwie lub jedną. Ja dałam dwie czubate łyżki.