PUDDING Z CHAŁKI

Kreatywność w kuchni czyli – gotowanie z tego, co zostaje i szkoda wyrzucać (nie lubię słowa resztki). Jest taka zasada, którą stosują dobrzy kucharze, że każdy produkt powinien być wykorzystany do cna. Jest to dobry zwyczaj i często stosowany także we włoskich czy francuskich bistrach.
Dziś podam fajny sposób na wykorzystanie czerstwej chałki, bułki maślanej lub tosotowego pieczywa – co tam macie pod ręką.
PUDDING Z CHAŁKI
Przepis dostałam od Szefa Kuchni Bistro Słowacki (mieści się we Wrzeszczu przy ulicy Słowackiego). Jeśli mieszkacie w Trójmieście koniecznie odwiedźcie bistro i zapytajcie o pudding z chałki, to jest prawdziwa rozkosz dla podniebienia. A Ci, którym nie jest dane bywać w Słowackim niech spróbują sami zrobić.
SKŁADNIKI na małą okrągłą blaszkę o średnicy na oko 20 cm
- 1 chałka
- 400 ml śmietany kremówki 36% (2 opakowania)
- wanilia (opcjonalnie cukier waniliowy – 1 opakowanie)
- 2 łyżki cukru trzcinowego (jeśli dodajemy cukier waniliowy to 1 łyżka)
- dwie garści rodzynek albo drobno pokrojonych daktyli , co kto lubi
- 5 żółtek
Przygotowanie:
Śmietanę, żółtka, cukier, wanilię dokładnie mieszamy, najlepiej użyć do tego miksera i dobrze ubić. Chałkę kroimy na kawałki czy też plastry. Wykładamy blaszkę do pieczenia pergaminem, rozkładamy równomiernie kawałki chałki, posypujemy rodzynkami, zalewamy jedną częścią miksu śmietanowo – jajecznego, rozkładamy drugą warstwę chałki i postępujemy tak jak wcześniej (rodzynki, miks). Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 130 stopni i pieczemy przez 30 minut, a następnie podwyższamy temperaturę do 170 stopni i pieczemy jeszcze 10 minut.Podajemy na ciepło z waniliowymi lodami lub sosem truskawkowym (zmiksowane truskawki i nic więcej). Uwielbiam ten pudding. Uzależnia!
