MAKARON SOBA PO JAPOŃSKU

Podobno Japonki nie tyją i się nie starzeją, tak wyczytałam w książce o tym samym tytule. Znalazłam w niej przepisy domowej kuchni japońskiej, do których produkty spokojnie można zdobyć w kraju nad Wisłą. Japonki jedzą dużo ryb, glonów, marynowanych warzyw, ryżu i makaronów. Nie jedzą pieczywa, nie piją mleka i mało, która Japonka ma lodówkę, bo cenią sobie świeże produkty, kupowane codziennie. Starannie robią zakupy i wszystko musi być pierwszej świeżości. Dania są małe, ale jest ich zawsze kilka i można je samemu skomponować na talerzu. Wiadomo, że na śniadanie często jedzą zupę miso i kochają makarony, szczególnie gryczany makaron SOBA. Informacja dla tych, co z dziwnych przyczyn unikają glutenu – makaron sob jest bezglutenowy 🙂 Makaron soba na zimno jest daniem pożywnym, ale lekkim. Idealny na kolację.
JAPOŃSKI MAKARON SOBA NA ZIMNO
Składniki na 4 osoby:
- 1 szklanka bulionu dashi (kupuję instant w Kuchniach Świata)
- 3 łyżki wina do gotowania Mirin
- 3 łyżki jasnego sosu sojowego
- 300 g makaronu soba (gramatura przed gotowaniem)
- 1/2 szklanki startej lub pokrojonej w paski marynowanej rzodkwi daikon
- 3 łyżki prażonych ziaren sezamu
- łyżka wasabi (z tubki)
- garść posiekanego szczypiorku z cebulką
- 1 arkusz prażonego nori, połamanego na małe kawałeczki
Przygotowanie:
Najpierw sos. Do garnuszka wlewamy szklankę wody, wsypujemy łyżkę bulionu dashi, dodajemy mirin, sos sojowy i zagotowujemy. Następnie studzimy w zimnej wodzie. Gdy sos się studzi gotujemy makaron soba, około 6 minut (musi być al dente) . Gdy makaron się gotuje przygotowujemy miseczki lub talerzyki z prażonym sezamem, posiekanym szczypiorkiem, startą rzodkwią, kawałkami nori, wasabi a schłodzony sos wlewamy do dzbanuszka. Makaron wylewamy na sito i studzimy przelewając zimna wodą. Rozkładamy 4 miski, nakładamy makaron, polewamy sosem a na wierzch kładziemy pozostałe składniki: nori, rzodkiew, szczypiorek, wasabi, na koniec posypujemy sezamem. Zjadamy pałeczkami, mieszając wszystko i wciągając makaron siorbiąc. To jest danie doskonałe i ciężko skończyć na jednej porcji, ale Japonki się nie obżerają 😛
